Na urodzinach u Sary było bossko <3 Jak siezrobilo ciemno to wyszłyśmy na dwór ,i grałyśmy w siatke , bo przyniosłam pilke ;p I jak piłka poleciała gdzieś dalej to wszystkie sie bałyśmy po nia pojsć xd ale i tak było super ;p a jakiś ksiadz nas wygonił z boiska jak chciałyśmy tam pograć w siatke , bo boisko jest na terenie kościoła (dziwne) xd i ksiądz przyszedł i powiedział ,ze możemy sobie grać do woli , ale jest październik i jak są różańce to musimy na nie chodzic i nie mozemy tutaj grac ;/ A Marlena na to , że nie jest z tej parafii , a ksiądz ,ze co go to obchodzi -,- taaa . . .
Ale najważniejsze , że było zajebiście i jak grałyśmy na kompie , jak Kacper rozlał picie i cała podłoga była mokra, jak wypluł czekolade , jak oglądałyśmy kopciuszka -roztańczoną historie i jak grałyśmy w błotku pod latarnią w siatke w nocy xd
Kocham was skarby moje <33
Ale najważniejsze , że było zajebiście i jak grałyśmy na kompie , jak Kacper rozlał picie i cała podłoga była mokra, jak wypluł czekolade , jak oglądałyśmy kopciuszka -roztańczoną historie i jak grałyśmy w błotku pod latarnią w siatke w nocy xd
Kocham was skarby moje <33


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz